Maroko – Agadir – 2011

3

Maroko – wycieczka do ciepłego Agadir

Jeśli macie ochotę odwiedzić północną Afrykę, ale zbrzydł Wam już wszechobecny w ofertach biur podróży Egipt czy Tunezja, polecam odwiedzić państwo o nieco bardziej egzotycznej nazwie, które jest znacznie rzadziej uczęszczane przez polskich turystów – MarokoPrzyczyną dlaczego na marokańskich plażach nie usłyszymy co drugiego słowa w języku polskim jest zapewne fakt, że cena wycieczki do tego kraju jest często dwukrotnie wyższa a niżeli wspomniane wcześniej Egipty czy Tunezje. Ale jeżeli macie ochotę na odrobinę odmiany a nie chcecie zrujnować swojego budżetu, warto taki wyjazd zorganizować sobie samemu.
Moją motywacją do odwiedzenia tego kraju było zaproszenie od znajomego z którym pracuję, którego dom rodzinny znajduje się w jednej z najbardziej znanych destynacji turystycznych tego – Agadirze.
Jako że tzw. wikt i opierunek miałem zapewniony na miejscu, pozostawała tylko kwestia transportu na miejsce. Krajowe loty bezpośrednie, z powodu na wysoką cenę, nie wchodziły w grę. Trzeba było więc troszkę pogłówkować…. Efektem kombinacji alpejskich uskutecznianych na stronach różnych przewoźników było zarezerwowanie najtańszej możliwej oferty dostępnej w tamtym czasie (listopad 2011) – przelotu liniami EasyJet z Berlina Schönfeld do Agadiru. Koszt biletów w obie strony wyniósł ok. 460zł.
Dojazd do Berlina z Warszawy najekonomiczniej wychodził za pośrednictwem firmy PolskiBus (koszt obu przejazdów oscylował w okolicach 100zł).

Oczywiście wszystko nie mogłoby być tak pięknie i cała podróż wiązała się ze spędzeniem 2 nocy w Berlinie w oczekiwaniu na samolot. To co dla jednych jest wadą, dla innych może być zaletą. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy, więc kilkanaście godzin jakie miałem „wolne” w oczekiwaniu na samolot do Agadiru poświęciłem na szybkie zobaczenie Berlina i krótki nocleg w hotelu. W drodze powrotnej czasu pomiędzy przesiadkami było zdecydowanie mniej więc najrozsądniejszym rozwiązaniem był nocleg na lotnisku.

Widzę jednak, że PolskiBus szybko zorientował się, że ich połączenie z Berlinem wybiera wiele osób kontynuujące swoją dalszą podróż poprzez port lotniczy Schönfeld (lotnisko wielu tanich linii), więc autokary tej firmy zatrzymują się bezpośrednio przed nim! Tak więc jeśli ktoś nie chce, nie musi już spędzać ok. 1,5h próbując przedostać się z dworca autobusowego na lotnisko.
Sam Agadir to stosunkowo niewielkie miasto z nadmorską promenadą, szeroką plażą, portem (to jeden z głównych eksporterów sardynek na świat), zoo, górą z której roztacza się piękna panorama miasta (szczególnie nocą) i kilkoma innymi atrakcjami.

Jeżeli zbrzydnie Wam miejska plaża Agadiru przy której usytuowane są hotele i na której aż roi się od turystów, polecam wybrać się kilkanaście kilometrów na północ od miasta (mijając po drodze pałac Króla Maroka) na „dziką” ale jakże piękną plażę. Spotkać na niej można wielu miłośników surfowania jak również lokalnych mieszkańców, korzystających z uroków okolicy w której mieszkają. Obiektywnie patrząc, miejsce to jest o wiele bardziej urokliwe od „oficjalnej” plaży ciągnącej się wzdłuż miasta.

Następna strona

24.10.2012 | admin