Maroko – Agadir

Będąc na miejscu warto skorzystać z wycieczek na Saharę czy w góry Atlas, gdzie można zobaczyć jak żyją rdzenni mieszkańcy tego kraju (Berberowie), napawać się pięknymi i niecodziennymi widokami, posmakować folkloru oraz zaopatrzyć się w oryginalne pamiątki (targowanie, jak na kraj arabski przystało, to rzecz święta więc żadna podana przez sprzedawcę cena nie jest ceną ostateczną!).

Dla wielbicieli lokalnych przysmaków polecam domowej roboty masło orzechowe, przepyszną herbatę na bazie zielonych liści herbaty, mięty i dużej ilości cukru, miodu  z kaktusa (niezwykle słodki i bardzo pikantny zarazem!). Nie sposób nie wspomnieć o tradycyjnym narzędziu do gotowania, znajdującego się niemal w każdym domu – tadżinie, w którym w prosty i smaczny sposób przy pomocy lokalnych przypraw można przygotować wiele potraw.

Maroko różni się trochę od innych krajów arabskich popularnych w Polsce. Skutki rewolucji obyczajowej są tutaj nieco bardziej dostrzegalne a niżeli np. w Egipcie. Efektem tego, na ulicach spotkać można piękne marokańskie dziewczyny ubrane po „europejsku” a nawet natknąć się na oficjalnie reklamujące się nocne kluby na panów… Oczywiście nadal żyje tam duża grupa osób o bardzo konserwatywnym podejściu, która egzystuje ze zeuropeizowaną częścią społeczeństwa. Spacerując po ulicach nie da się nie zauważyć, że w bardzo prosty sposób można wejść w posiadanie różnego rodzaju używek. Odradzam jednak tą formę spędzania wolnego czasu, ponieważ jak dowiedziałem się od mieszkańców Agadiru, często są to prowokacje policyjne.  Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że problemy z organami ścigania w kraju arabskim (gdzie wiele spraw załatwia się przy pomocy tzw. „darowizn”) to jedna z ostatnich rzeczy w jakie człowiek chciałbym się wplątać podczas swojego urlopu, ponieważ może okazać się on o wiele droższy a niżeli zakładaliśmy (że o doznaniach estetycznych nie wspomnę) ;)

Miłosz

Poprzednia strona

24.10.2012 | admin