Kreta – Rajska wyspa

Kreta

Kreta – Rajska wyspa

Zachwyca i onieśmiela. Bogatą historią, zabytkami, a zarazem olśniewającą przyrodą, krystalicznie czystym morzem, wyśmienitą kuchnią. To miłość od pierwszego wejrzenia. Mimo swojej doskonałości przy pierwszym kontakcie jest przyjazna radością i otwartością mieszkańców, którzy sprawiają, że poczujesz się tutaj jak w raju. Normalna w swojej doskonałości. Autentyczna, daleka od  kiczu. Kreta – największa grecka  wyspa. Wyspa Bogów…. A więc Kalimera. Witajcie w raju!

Pomysł wyjazdu na Kretę narodził się spontanicznie. „Musisz tam pojechać”. Zachęcali przyjaciele. „Kreta to raj”, „Jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie”. „Najlepsza kuchnia świata”. Do wyjazdu przekonała mnie ostatecznie bardzo korzystna oferta tanich linii lotniczych Ryanair.  Był  tylko jeden problem. Termin: sierpień. Jechać na Kretę w sierpniu? Szalony pomysł.

Za bilet w obie strony zapłaciłam ze wszystkimi opłatami zapłaciłam 280 zł. Myślę, że ta cena na trasie Chania – Wrocław w pełni sezonu to bardzo korzystna. Noclegi na Krecie do tanich raczej nie należą, a już w sezonie znalezienie czegoś przyzwoitego i w miarę niedrogiego graniczy z prawdziwym cudem. W końcu udało mi się znaleźć schronisko w trzecim co do wielkości mieście na Krecie czyli Rethymnonie – 11 euro za nocleg w wieloosobowej sali. Przy rezerwacji 9 noclegów udało mi się uzyskać zniżkę i za 9 noclegów zapłaciłam 88 euro. Pierwszy nocleg spędziłam jednak w hotelu „Rodon“. Ten położony na przedmieściach Chanii butikowy, rodzinny hotel to bardzo klimatyczne miejsce, wręcz idealne aby odpocząć po długiej podróży. Polecam. Cena za pokój jednoosobowy w  szczycie sezonu czyli sierpniu – 170 zł okazała się bardzo przyzwoita do tego co mi zaoferowano. Wygodne podwójne łóżko, przestronny pokój, pyszne śniadanie wliczone w cenę.

Wybierając się na Kretę jedno jest pewne. Nudzić się nie będziemy. Skupiłam się na części zachodniej Krety. Myślę, że dobrym pomysłem jest zakwaterowanie gdzieś na środku wyspy aby mieć dobrą   bazę wypadową do zwiedzania całej wyspy.

Pierwszy i ostatni dzień moich greckich wakacji spędziłam w Chani. To prawdziwa kreteńska perełka. Drugie co do wielkości miasto na wyspie zachwyca na każdym kroku. Warto poświęcić kilka godzin na Port wenecki z okazałą latanią morską. W porcie uwagę przykuwa okazała budowla – Meczet  Janczarów.



Strony: 1 2 3

6.02.2014 | admin