Szwecja – Nykoping i Oxelosund – 09.2012

DSCF2383

Szwecji 2 dni – Nykoping i Oxelosund

Jak bardzo zamożnym trzeba być by móc sobie pozwolić na 2-dniowy wypad do naszych skandynawskich sąsiadów? Otóż zależy w co człowiek chce się zaopatrzyć na miejscu, bo sam przelot można znaleźć już za 2zł w obie strony!Jak dobrze wiadomo, zarówno Norwegia jak i Szwecja do tanich państw nie należą (przeliczając ceny usług i towarów z lokalnych walut na nasz polski złoty) jednak nie zniechęca to turystów z Polski do odwiedzin tych krajów. Sam jestem zagorzałym fanem Skandynawii i wszystkiego co z nią związane więc promocja Ryanair’a podziałała na mnie jak dźwięk dzwonka na psa Pavlova.


Co prawda ślina nie pokryła radośnie połowy mojej twarzy, jednak z niekrytą przyjemnością wydałem 2zł ze swojego konta i kupiłem przeloty w obie strony z Modlina do Stockholm Skavsta. Jako, że miał to być bardzo budżetowy wyjazd, postanowiłem, że zamiast wycieczki do stolicy (która oddalona jest od lotniska ok. 100 km) zwiedzę pobliskie niewielkie miejscowość leżącą nieopodal wybrzeża (Nykoping) oraz usytuowaną nad samym morzem (Oxelosund).



Pomysł okazał się przedni bo „życie” jest tam odrobinę tańsze a niżeli w stolicy a doznania wizualne z goła inne ale równie piękne! Jest to zupełnie odmienny rodzaj wybrzeża a niżeli do którego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Skały, klify, zatoczki i praktycznie brak plaż (przynajmniej w okolicy miejscowości Oxelsound). Warto wspomnieć też o obywatelach którzy są, jak to się kolokwialnie mówi „do rany przyłóż”. Niesamowicie otwarci, przyjaźnie nastawieni i pomocni. Zaskoczeniem może być też kultura kierowców, która jest aż szokująca dla osoby przyzwyczajonej do poruszania się po polskich drogach (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Wszyscy użytkownicy dróg przestrzegają przepisów (nawet tych które w Polsce są notorycznie łamane) a pieszy zbliżający się do przejścia jest wręcz święty. Spacerując po obu miasteczkach miałem wrażenie, że mogę wejść na przejście nawet bez oglądania się, bo nie zdarzyło mi się abym musiał ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu autu. Inny świat!



Aby nie wydać fortuny na miejscu na podstawowe produkty (np. bagietka w supermarkecie 7zł, kebab w barze 30-40zł) zabraliśmy z towarzyszką podróży produkty żywieniowe z Polski. W bagażu podręcznym bez problemu można przewieść konserwy (uwaga tylko aby nie były zbyt wodniste bo celnicy mogą nam je zarekwirować), pieczywo pakowane, warzywa a nawet nabiał. Oczywiście wszystko z głową, tak aby dojechało do Szwecji w niezmienionej postaci i nadawało się do spożycia;) Dzięki takiemu zabiegowi jedyne na co na miejscu trzeba przeznaczyć pieniądze to nocleg i komunikacja.


Niestety te 2 ostatnie w Szwecji również do tanich nie należą. Nocleg w najtańszym hostelu w Nykoping w pokoju 2-osobowym wyniósł ok. 200zł/doba (czyli stówka za osobę) a przejazd autobusem komunikacji miejskiej z lotniska do pobliskiego Nykoping (ok. 6km) to wydatek rzędu 12-15zł. Tak więc tanio nie jest (porównując ceny nawet to innych państw europejskich krajów) ale kupując bilet za symboliczną złotówkę w każdą stronę i ograniczając wydatki żywnościowe biorąc swój prowiant oraz nie szalejąc „na mieście” koszt 2-dniowego wyjazdu do naszych północnych sąsiadów, finalnie może wyjść stosunkowo tanio!

 Miłosz

21.10.2012 | admin