Ukraina – Autobusem na Ukrainę

Ukraina - Kamieniec Podolski - Zamek

Ukraina – Autobusem na Ukrainę

W 2012 roku na Ukrainie spędziliśmy prawie 3 tygodnie. Z Warszawy do Kamieńca Podolskiego pojechaliśmy poczciwym PKS-em. W Kamieńcu zamieszkaliśmy w wynajętej kawalerce. Przez tydzień zwiedzaliśmy Kamieniec. Potem lokalnym autobusem przemieściliśmy się na ukraińską Bukowinę do Czerniowców. Tam zatrzymaliśmy się we wcześniej zarezerwowanym hotelu Koral. Po tygodniu udaliśmy się także lokalnym autobusem do Iwano-Frankiwska (Stanisławowa) leżącego w Galicji. Zamieszkaliśmy tam w hotelu Dnister, miejscu samym w sobie dość oryginalnym. Stamtąd po kilku dniach wróciliśmy ukraińskim autobusem do Warszawy.

Wyjechaliśmy rejsowym PKS-em o 17.30 z Dworca Warszawa Zachodnia. Granicę przekroczyliśmy w Hrebennym. W autobusie chyba byliśmy jedynymi Polakami. Z zainteresowaniem słuchaliśmy Ukraińców, rozmawiających miedzy sobą o pracy w Polsce i swoich rodzinach do których teraz wracali, często tylko na kilka dni. W autobusie panowała miła atmosfera, wzajemnej życzliwości, co nie było wystawione na pewne próby cierpliwości ze względu na nieprzebrane ilości bagażu. Z ciekawością patrzyliśmy na wystającego z jednej z toreb storczyka, który jednak dojechał w stanie nienaruszonym do miejsca przeznaczenia gdzieś pod Brzeżanami.

Już po rozwidnieniu przejeżdżaliśmy przez owe Brzeżany i Buczacz spoglądając z ciekawością przez okno na zachowane fragmenty historycznych budowli, przypominając sobie książkowe wiadomości nt. burzliwej historii tych okolic. Obiecaliśmy sobie któregoś roku znaleźć lokum w Tarnopolu i objechać ten rejon, w którym w każdej miejscowości jest co zwiedzać. Tak dojechaliśmy do Czartkowa, gdzie na naszą prośbę kierowcy ogłosili trochę dłuższą przerwę na poranną toaletę.

Do Kamieńca Podolskiego przyjechaliśmy ok 9 rano, jednak dość zmęczeni. Umówiona z nami pracownica biura wynajmującego mieszkania (Komfort-biuro, Kamieniec ul. Ogienka 22. tel. +380978795095; albo +380979545469 KomfortBuro@gmail.com) przyszła z kilkudziesięciu minutowym opóźnieniem. Byliśmy już nieco zaniepokojeni czy w ogóle przyjdzie, ale przyszła i okazała się młoda sympatyczną, uśmiechniętą osobą. Inna spraw, że sami wprowadziliśmy lekkie zamieszanie, bo przyjechaliśmy o dzień wcześniej niż pierwotna rezerwacja.

Za kawalerkę na 7 piętrze przy Prospekcie Gruszewskiego (budynek z lat dziewięćdziesiątych) zapłaciliśmy po trochę ponad 200 hr za dobę. Dla mnie nasze lokum było super w 100 procentach, m.in. ze względu na lokalizację: z jednej strony blisko do Dworca Autobusowego i bazaru z doskonałą wiejską żywnością o smaku całkiem nie supermarketowym, z drugiej strony tuż za blokiem rozpoczynała się Nowy Plan, dzielnica z przełomu XIX/XX w. Do tego widok z okna na wschody słońca i funkcjonalny aneks kuchenny oraz spory metraż pokoju. Łazience też raczej nie można było nic zarzucić. Żona natomiast trochę kręciła nosem na niewystarczającą liczbę ręczników i lekkie niedosprzątanie oraz brak krzeseł. Do siedzenia była tylko wersalka i barowe hokery.

W Kamieńcu spędziliśmy tydzień. Zapamiętamy na wiele lat oświetlony promieniami zachodzącego słońca głęboki (38 metrów) jar Smotryczy w okolicach Nowego Mostu, no i oglądane znad Smotryczy wysokie skaliste brzegi jaru. Wycieczki dnem jaru wzdłuż Smotryczy i podziwianie z tej perspektywy zachowanych fragmentów fortyfikacji okazały się czymś chyba w ogóle tam najciekawszym, do tego jeszcze rozmowy ze spotkanymi ludźmi, najczęściej refleksyjnie usposobionymi emerytami. Można było tak spędzić cały dzień i ze zdziwieniem stwierdzić, że już jest wieczór.


Romantyczne okazały się klimaty uliczek nieopodal naszego mieszkania na Nowym Planie. Chwilami czuliśmy się tam jak przeniesieni w pierwsze lata XX wieku gdy powstawała ta dzielnica. Nierówne chodniki nam nie przeszkadzały nie tęskniliśmy za kostką Bauma. Dzięki uprzejmości pracownika Domu kultury (prywatnie poety i aktora amatora) obejrzeliśmy wnętrza dwóch willi z początku XX wieku. Willi Mikołaja Dębickiego przy ul. Łesi Ukrainki 60. Kiedyś był to Dom Pioniera, teraz zachował podobny charakter. Wewnątrz zaskoczył nas dobry stan wystroju wnętrza: sztukateria, piece z oryginalnymi kaflami.

Strony: 1 2 3 4

15.12.2012 | admin