Włochy – Miejska magia czyli włoskie opowieści

WENECJA 2

Wenecja to wspaniałe kościoły. Tym, który  bez wątpienia  jest jednym z symboli miasta jest renesansowy kościół Santa Maria della Salute.

Wenecja to zjawiskowe mosty z tym chyba najbardziej znanym czyli Mostem Rialto i  Mostem Westchnień. Miłośnikom dobrego jedzenia polecam koniecznie udanie sę na targ w Rialto. Świeże ryby, kuszące owoce i warzywa przyprawią o zawrót głowy nie tylko koneserów dobrej kuchni. Koniecznie w godzinach porannych.



 Będąc w Wenecji kilka dni, koniecznie trzeba udać  się  na wyspy do niej przylegające. Burano oczarowuje kolorowymi domkami jak z bajki i koronkowymi arcydziełami, które  będą nas kusić na  każdym kroku. Murano czyli wyspa szklarzy to gratka dla miłośników szkła i szansa na odpoczynek od miejskiego zgiełku.

Więkoszość  przewodników będzie zachęcać nas do tego aby zwiedzanie Wenecji zacząć od  podróży vaporetto po Canal Grande, bo taka podróż pokaże nam wielkość miasta. Ja sobie taką przyjemność zarezerwowałam na koniec, udając się na Lido, znane głównie z festiwalu filmowego odbywającego się tutaj na przełomie sierpnia  i września. Wspaniałe, jedyne w swoim rodzaju przeżycie.

 

Vaporetto oprócz gondoli to jedyny  sposób poruszania po  tym mieście, w którym nie ma samochodów.

Wenecja jest droga. Jeszcze nigdy w życiu nie zapłaciłam 3 euro za  butelkę  wody mineralnej. Przypomina mi się opowieść znajomego, który za deser  lodowy składający  się z trzech gałek lodowych i znikomej ilości bitej śmietany, w kawiarni na Placu św. Marka zapłacił 35 euro. Przed zawałem uchroniło go tłumaczenie kelnera, że płaci  za atmosferę a  nie za lody:). Te ostatnie są przepyszne i koniecznie trzeba ich spróbować… Polecam lodziarnie w okolicach  dworca kolejowego.

Włochy są  drogie i  powiedzmy sobie to szczerze, odczujemy, że  w tym kraju rządzą kelnerzy. Zachwycona zapachem świeżych ziół chciałam udać na  pizzę  do uroczo wyglądającej  pizzerii w okolicach wspomnianej  już  Gallerie dell’Accademia. Zdziwiona  widokiem  wybiegających z owego pomieszczenia skandynawskich  turystów za chwilę  jednak podzieliłam ich los, gdy  kelnerka – furiatka głosem nieznoszącym  sprzeciwu wykrzyczała łamanym angielskim : „Tu są Włochy, tu się nie tylko je, ale  i pije“.  O ile pizza  za 6 euro nie wydaje się szaleństwem, to kawa za 5 euro wzbudza już  kontrowersje:).

Odchodząc jednak od głównych  szlaków turystycznych można z powodzeniem napić się przepysznej  „ małej czarnej“  za 1 euro w cukierniach, w których można  skosztować wspaniałych włoskich słodyczy w cenach, które nie zrujnują  naszej kieszeni. Kawałek pysznej pizzy można zjeść za 2 euro. Mieszkając w schronisku,  świetnym rozwiązaniem  będzie korzystanie z pobliskiego supermarketu i przygotowywanie posiłków we własnym zakresie. Ceny umiarkowane a włoskie  sery, szynki i kiełbasy są po prostu wyśmienite. 

Biegnąc o 6:30  przez puste miasto na dworzec kolejowy spotykam tylko gołębie i sprzedawców, którzy rozkładają na straganach owoce, które  kusiły mnie przez  ostatnie dni… Takiej ciszy i takiego zachwytu nad  pięknem świata jak  wtedy w sierpniowy poranek  w Wenecji doznałam chyba tylko na Krecie w małej wiosce Argiroupolis .

Po Wenecji, Florencja przy pierwszym spotkaniu bardzo mnie rozczarowała. Przeszkadzał głównie  hałas samochodów. Potrzebowałam kilku  godzin aby zakochać się w tym podobno jednym z najpiękniejszych miast świata.  Zachód słońca nad rzeką Arno obserwowany  z Ponte Veccio należy chyba  do jednych z najpiękniejszych obrazów, które  mam w głowie po włoskiej wyprawie.



We Florencji polecam wspaniały pensjonat, będący chyba jednym z najbardziej  urokliwych  miejsc w jakich  udało mi się zatrzymać.  „1900 Artevita Bed and Breakfast” prowadzony przez uroczych braci Stefano i Leonadro Boni  idealnie wpisuje się w klimat miasta. Cena 35 euro za  nocleg ze śniadaniem  nie należy może do najniższych, ale  na pewno warto tyle zapłacić aby poczuć odrobinę włoskiego luksusu i klimatu.

Będąc we Florencji nie można nie udać się do Galerii Uffizi. Powiedzenie o tym miejscu wspaniałe, nie odda klimatu i wielkości tego obiektu . Znajdują się tutaj największe dzieła malarstwa renesansowego. Na  zwiedzanie Uffizi warto zarezerwować  kilka godzin, gdyż przed samym obrazem „ Narodziny Wenus“ Botticellego spędziłam pół godziny.  Wskazana   rezerwacja  telefoniczna lub internetowa, gdyż przed galerią zawsze są ogromne kolejki. Po zwiedzaniu Galerii Uffizi wchodzę do malutkiego sklepu muzycznego.  Z płyty  winylowej  Lou Reed śpiewa  cicho “Perfect day“. Czuję się jakby ktoś zatrzymał  czas,  a mnie nie chce się stąd absolutnie przemieszczać:).

Często o  Florencji  mówi się, że to muzeum na świeżym powietrzu. Perła renesansu, jedno z najpiękniejszych miast na świecie.  Wielkość miasta oddaje chyba najlepiej  Piazza del Duomo, będący religijnym sercem Florencji.  Imponująca Katedra z okazałą  kopułą  jest chyba najbardziej charakterystycznym punktem na mapie miasta.  Aby zobaczyć  miasto w  całym blasku na pewno warto pojechać  autobusem na Piazzale Micheleangelo, z którego rozciąga się oszałamiający widok na panoramę miasta.


Ważnym miejscem na  mapie miasta jest  Piazza della Signoria, będąca kiedyś  centrum politycznym. Nie sposób przegapić imponujących rzeźb, które się  tutaj znajdują. Koniecznie trzeba zobaczyć wspaniały Kościół Santa Croce.

Popołudnie  spędzam  słuchając  na  Piazza della Signoria popisu gry na gitarze w wykonaniu  Polaka, mieszkającego we Włoszech. „Time to say goodbye“  brzmi jakoś wymownie, bo to już przedostatni dzień mojej włoskiej wyprawy.

Jeszcze tylko kieliszek wybornego chianti  i żal będzie opuszczać  kolebkę renesansu.

Po Włoszech wygodnie i tanio można podróżować koleją . Za  bilet z Bolonii do Wenecji zapłaciłam 11 euro. Z Wenecji do Florencji dojechałam za 24  euro. Jadąc pociągiem najlepiej sprawdzić wszystkie połączenia na stronach lokalnych przewoźników aby uniknąć rozczarowania. Trzeba  zdawać sobie sprawę, że znajomość języka  angielskiego przez  Włochów zostawia  bardzo dużo do życzenia, ale generalnie przy dobrej woli z obu stron,  nie było sytuacji aby nie udało mi się porozumieć. Przed wyjazdem warto zarezerwować noclegi, bo w sezonie Włochy są  oblegane przez tłumy turystów z całego świata. Podróżowanie samemu po Włoszech jest wyzwaniem, bo zweryfikuje nie tylko nasze zdolności językowe, ale przede wszystkim naszą umiejętność zachowania  się w nowych, zaskakujących sytuacjach. A Włochy są fascynujące pod każdym względem i  pierwsza wizyta tylko rozbudzi w nas apetyt na więcej :).

Anna

Ważne  adresy:

http://www.ostellosantafosca.it/ostellosantafosca.it/Home_Page.html

http://www.1900artevita.com/

http://www.florenceart.it/booking/?google-uffizi-gallery-tickets-corrispondenza-generica

http://www.gallerieaccademia.org/?lang=en

http://www.trenitalia.com/

 

Strony: 1 2

19.12.2012 | admin